Wystąpienia publiczne – strach ma wielkie oczy

Ponoć jedną ze straszniejszych rzeczy na świecie jest występowanie przed publicznością i ponoć niektórzy boją się tej sytuacji nawet bardziej niż śmierci 🙂 Oczywiście jest w tym pewnie przesada ale niewątpliwie stres związany z zaprezentowaniem się przed innymi jest i sprawia nam pewne trudności. Nie chcę tutaj badać tej sytuacji i zastanawiać się dlaczego tak jest, ponieważ jest na to kilka teorii psychologicznych, które starają się to wyjaśnić. Bardziej zależy mi aby podejść do tematu od strony praktycznej czyli tak nauczyć się występować publicznie, aby z każdą prezentacją czuć się pewniej i wystąpienia traktować jako wyzwania, a nie jako dramat jednostki i koniec świata 🙂

Moja praca zawodowa w dużej mierze wymaga wystąpień publicznych. Jako nauczyciel akademicki prowadzę zajęcia ze studentami, gdzie cały czas jestem „na widoku”, a projekt związany z promocją map myśli także wymaga ciągłego wychodzenia do innych, występowania, wygłaszania prezentacji czy prowadzenia szkoleń. Ponieważ zainteresowanie mapami myśli wzrasta czasem zdarza mi się zaproszenie do radia czy telewizji. Dzięki tym doświadczeniom, w które na własne życzenie się wpakowałem 🙂 mogę napisać, że trochę się obyłem z wystąpieniami publicznymi i mam w tym zakresie pewne doświadczenie.

Jednak cały czas brakowało mi pewnych elementów do mojej układanki związanej z dobrym prezentowaniem się podczas wystąpień przed publicznością, tak abym był w pełni zadowolony z tego co robię i dla innych mój przekaz był łatwy w odbiorze.

Ostatnio na szkoleniu z wystąpień publicznych organizowanym przez Towarzystwo Biznesowe (klub networking’owy dla przedsiębiorców), a prowadzonym przez aktora Ksawerego Szlenkiera absolwenta Łódzkiej Szkoły Filmowej odkryłem pewne niuanse z warsztatu aktora, które pomagają mi teraz lepiej przygotować się do prezentacji oraz ją wygłosić.

Ale po kolei 🙂

Tremę ma każdy

Nawet aktor, który uczył się występować przed publicznością 5 lat i na co dzień to praktykuję. Więc nie chodzi o to, żeby nie mieć tremy czy stresu przed prezentacją, tylko o to aby umiejętnie je wykorzystać i przejąć nad nimi kontrolę. Poza tym trema lub stres przekazują nam informację, że będzie działo się coś dla nas ważnego i należy się zmobilizować.

Wystąpienia publiczne to umiejętność

Oznacza to więc, że można się jej nauczyć. Jak mówi łacińskie przysłowie Poetą człowiek się rodzi, a mówcą się staje.  Czyli na początku każdy dobry mówca był złym mówcą, a dopiero dzięki pracy i ćwiczeniom stawał się coraz lepszy aż zachwycał innych.

Praktyka jest kluczem do sukcesu  

Naukę wystąpień publicznych można porównać do nauki pływania. Po prostu nie nauczysz się pływać nie wchodząc do wody 🙂

Czego nauczyłem się na szkoleniu z wystąpień publicznych od Ksawerego Szlenkiera:

 

1. Jak mówić aby nas słuchano?

Wystarczy pamiętać o trzech sprawach:

  • Cało: guma – czyli powinniśmy być rozluźnieni, a przynajmniej nie spięci
  • Głos: dzwon – silny, wyrazisty
  • Słowo: perła – treść wystąpienia – trafiająca w sedno.
    Na tych trzech filarach opiera się każde dobre wystąpienie publiczne.

2. Postawa to podstawa

Dzięki odpowiedniej postawie robimy dobre wrażenie oraz przyjmujemy odpowiednią pozycję, która będzie sprzyjać naszemu wystąpieniu, poprzez budowę naszego pozytywnego wizerunku.

Można do tego celu wykorzystać technikę lalki, która służy do przygotowania tak zwanej pozycji „0”, w której zawsze dobrze wyglądamy. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy lalką, którą ktoś podnosi za czubek głowy. Co się wtedy z nami dzieje?

  • Szyja – wyciągnięta
  • Głowa – prosto
  • Ramiona – luźno
  • Kręgosłup jest wygięty w naturalne „s”-kę
  • Nogi ustawione na szerokość bioder
  • Ciężar ciała – na wysokości śródstopia
  • Kolana – odblokowane

Dzięki tej postawie wyglądamy profesjonalnie i atrakcyjnie.

3. Co zrobić z rękami?

Szkoda, że nie wiedziałem tego wcześniej. Nie bujałbym wtedy rękami tak jak na treningu karate, gdy byłem gościem w programie Dzień Dobry Polsko i rozmawiałem z dziennikarzem Rafałem Patyrą 😉 Wyszedł po prostu brak mojego doświadczenia i pewnie stres spowodowany tym, że program był nagrywany na żywo. Lepiej natomiast moja gestykulacja wyszła w programie Sonda2, gdzie byłem gościem doktora Tomasza Rożka. Nagrania tego programu nie są na żywo, więc jest mniejszy stres, co też pewnie widać porównując te 2 nagrania. No ale cóż, najlepiej uczy się na błędach pod warunkiem, że wyciąga się odpowiednie wnioski i nie popełnia się tych samych.

Żeby dobrze wypaść na wystąpieniu dobrze gestykulować w tak zwanym profesjonalnym kwadracie czyli przestrzenią między pasem, a klatką piersiową. Pozycją wyjściową jest nazywana bazą, czyli gdy ręka jest oparta jest na drugiej ręce na wysokości pasa.

4. Przygotowanie

Rozgrzewka ciała
Dzięki niej znacznie redukujemy stres, który fizycznie kumuluje się w naszych mięśniach.
Wystarczy zrobić proste krążenia zaczynając od stóp, następnie kolana, biodra, ramiona, szyja i głowa. Dobrze jest też rozluźnić nogi i ręce poprzez podskoki i poklepywanie.

Rozgrzewka głosowa
Polega na rozcieraniu rezonatorów głosowych wysokich i niskich. Robimy to poprzez mruczenie i trzymanie ręki u nasady nosa oraz oklepywanie klatki piersiowej. Następnie  rozcieramy twarz i masujemy zawiasy szczęki. Kolejnym ćwiczeniem jest miarowe oddychanie przeponą i mówienie z tak zwanego podparcia.
Ćwiczenie: robimy wdech, następnie wydech i z przepony głośno 2 razy liczymy do 10.

Rozgrzewka artykulacyjna
Pobudzamy aparat mowy czyli usta i język. Ćwiczenia na usta: powolne i szerokie otwieranie ust, układamy usta w „dzióbek”, a następnie nim kręcimy. Następnie przygryzamy wargi i prychamy jak koń 🙂
Do gimnastyki języka dobre jest krążenie językiem po zębach od zewnątrz tak jakbyśmy chcieli je wszystkie policzyć. Następnie przygryzamy język zębami i wydajemy „odgłos konia paszczą” oraz jeszcze kilka razy układamy w kształt grota i łopaty oraz rurki.

Ćwiczenia artykulacyjne – to ćwiczenie wymowy trudnych wyrazów, tak aby nie zaskoczyła nas wymowa tak zwanych łamaczy językowych.
Można przerobić kilka zestawów:

AEIOY, EIOUYA, IOUYEA OUYAEI, UYAEIO, YAEIOU

BRDA, BRDE, BRDI, BRDO, BRDU, BRDY

DOBRA – TORBA

TEDE – DETE

TEDEDETE – DETETEDE

DRZA, DRZE, DRZI, DRZO, DRZU, DRZY

DRZWI, DRZAZGA, DRZEW

KTO TUTAJ TAK TUPIE TO TATO TUTAJ TAK TUPIE

RŁA, RŁE, RŁI, RŁO, RŁU, RŁY

TRACZ TARŁ TARCICĘ TAK TAKT W TAKT JAK TAKT W TAKT TARCICĘ TARTAK TARŁ

Na koniec możemy jeszcze poćwiczyć z korkiem w ustach czytanie wierszy Jana Brzechwy. Będziemy brzmieć trochę śmiesznie (coś w stylu Sida z Krainy Lodowcowej) ale gdy wyjmiemy korek to nagle usłyszymy swój głos dużo wyraźniej.

5. Praktyka

Od czasu szkolenia u Ksawerego praktykuję sobie powyższe ćwiczenie gdy mam prowadzić zajęcia lub głosić prezentację. Zauważyłem też, że znacznie poprawiła się dynamika i jakość głosowa nagrań wideo, które obecnie tworzę przy okazji pracy na projektem edukacyjnym związanym z kształceniem mikro przedsiębiorców.

Niesamowite jest to, jak esencja wiedzy przekazanej przez praktyka i od razu wdrożona przez ucznia daje tak szybkie rezultaty!

Pobierz mapę myśli na temat wystąpień publicznych:

Zobacz mapę myśli na temat wystąpień publicznych:

WYSTĄPIENIA PUBLICZNE – 2018 – by Tomasz Stachura

Przydatne linki do treści wspomnianych w artykule:

 


Mapę myśli wykonano w programie Mindmeister. Mind MapsBaner zawiera link afiliacyjny. To znaczy, że otrzymam drobną prowizję za polecenie programu, gdybyś kiedyś z niego korzystał/-ła.

Chcesz nauczyć się tworzyć mapy myśli?
Zapisz się na warsztaty lub umów się na indywidualne konsultacje 🙂


Jeżeli interesują Cię mapy myśli to zapraszam do zapisu na newsletter. Oprócz informacji o nowych wpisach otrzymasz prezent w postaci nagrania, gdzie omawiam mapę myśli o fenomenie poranka, która pokaże Ci jak zamienić poranki w akcelerator każdego dnia, tak żebyś mógł robić systematyczne postępy w najważniejszych sprawach swojego życia. Nawiasem mówiąc mapę myśli prezentowałem w programie Dzień Dobry Polsko TVP 🙂

Wystąpienia publiczne – jak dobrze wypaść?
5 (100%) 2 votes